Przejdź do treści
Home » Blog hidden » TO JESZCZE NIE KONIEC

TO JESZCZE NIE KONIEC

A myslelismy ze juz koniec podrozy. A tu jeszcze takie widoki. Jejejeeeee!
nie wiem jaki dzien, 14 marca 16 czasu w Sydney

Niestety my juz wracamy. Ostatnie dni były intensywne, wiec nie było czasu na posty, ale działo sie duzo. Obyło sie bez większych strat. Oprócz zgubionej karty kredytowej, rozwalonej nogi, spalonych pleców, braku naszych nazwisk na liście pasażerów  i miliona przejechanych kilometrów jesteśmy cali i zdrowi. A teraz siedzimy w Sydney. Własnie zaczął się boarding na nasz najdłuższy w życiu lot – 24H.

Zycie jest wspaniałe i pełne niespodzianek, dzis znowu miało dla nas prezent. Odwiedziliśmy Sydney, zrobiliśmy pamiątkowe fotki z operą i mostem Sydney Harbour Bridge. Wyszło całkiem niespodziewanie. Lubimy takie zwroty akcji.
No to lecimy, widzimy sie po drugiej stronie globu ! Ciao!

EDIT:

Londyn, 8 godzina czasu lokalnego

Jesteśmy juz w Londynie. Czujemy sie prawie jak w domu. Ledwo żyjemy. Własnie mija 40h od kiedy wyszliśmy z hotelu w NZ. Nie jedliśmy w samolocie wiec czujemy sie lepiej. Tęsknimy za kiełbasa i normalnym chlebem. I cebulą:)

1 komentarz do “TO JESZCZE NIE KONIEC”

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *