Przejdź do treści
Home » Blog hidden » jak pies jezdzil koleja

jak pies jezdzil koleja

O tym ze metro jest zapchane mozna mowic dopiero wtedy, gdy jest tyle ludzi, ze nie mozna sie dopchac do wyjscia i wysiasc na swojej stacji tylko 2 stacje dalej. Ile mozna wracac do domu?? ponad 2,5 godziny. nic secjalnego sie nie stalo, zlosliwosc rzeczy martwych jak to mowia. wszystko sie zmowilo chyba – najpierw do metra sie nie moglam dopchac – 2 musialam przepuscic, bo nie dalo sie wsiasc. przyjechalo 3 – hura wsiadlam! na kolejnej stacji okazalo sie z… jedzie w zla strone… z tego czekania chyba wylaczylam myslenie i skupilam sie tylko na tym zeby wejsc do tego metra!! jak sie zorientowalam, to przez ten tlum nie dalo sie przepchac. doszlam do drzwi jak one sie juz zamknely. a na nastepnej jeszcze stacji drzwi otwieraly sie z drugiej strony i nie mialam szans przebrnac przez ten tlum do wyjscia. wiec kolejna stacja. ufff. wysiadlam. potem znowu czekanie na metro – teraz w dobra strone. wysiadlam stacje wczesniej, bo podobno nie trzeba tyle czekac na auto. jasne… ulice mi sie pomylily i lazilam w kolko po wielkim skrzyzowaniu nie wiedzac skad riksze do new alipore odjezdzaja. w konsu znalazlam… kolejka… czekam czekam. wreszcie wsiadam. i wtedy jakis facio mowi mi ze nie moge jechac. aaaaaaaaaaaaaaa, no zwariowac mozna. dlaczego?? no tak, this is india. potem juz nie czekalam na zadna kolejke, probowalam zlapac taxi – nie ma, auto – nie ma, w koncu nie wiem jak, cos przyjechalo i pojechalam do domu… uff. co za dzien…
ale wczesniej nie bylo tak zle. pol dnia spedzilam u Parvati w domu bo jej corka byla chora. Fajnie, ladny dom, i ciepla woda. Nawet zjadlam u niej objad. Domowe hinduskie jedzenie. Mniam. Chociaz ja dostalam gotowanego ziemniaka. Kiedys rozmawialismy ze w Polsce dowszystkiego jemy ziemniaki. To jako niespodzianke dostalam na talerzu pokrojonego ziemniaka z groszkiem i kalafiorem (mam nadzieje ze w tym kalafiorze nic nie bylo…). na innym mialam maslo, a na innym sol. dobrze ze mi tez ryzu dali i kurczaka, bo myslalam ze tego zeimniaka mam jesc samego:) aaa no i widelca dostalam. bo reszta to rekami.

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *