Przejdź do treści
Home » Blog hidden » wyscigi i zaklady

wyscigi i zaklady

10/01/2010
na niedziele zaplanowalismy wyscigi konne. ale wszystko stalo pod znakiem zapytania, bo nikt wczesniej tego szpitala nie przewidzial. Poza tym mielismy isc duza grupa, a rano okazalo sie ze Eilin ma zatrucie zolodkowe, a reszta odsypia noc. Wiec zostalam ja i Liesha. Dolaczyl do nas jeszcze Edi z Chin. Edi sie przeprowadzil do mojego pokoju, bo u niego palili i mu sie to nie podobalo. Spoko, miejsce bylo, gorzej jak Natalie wroci, bo ona spala obok mnie. Ustalilismy ze idziemy, tylko najpierw do szpitala z paszportem wpadniemy. Ubralismy sie jak stroz w boze cialo, ja w mala czarna, malo szpilek do tego nie wcisnelam. Bo podobno tak sie chodzi na wyscigi w autralii. No dobra, ja nie bylam to nie wiem. W szpitalu znowu jedynie 2 godziny, kilogram nowych papierkow i odsylanie od okienka do okienka. Najsmieszniejsze, ze nie pozwolilinam do niej wejsc bo godziny wizyt sie skonczyly, a potem kazali nam wypelnic rubryszke religia (oczywiscie)- wiec ja sie pytam JAK?? losowanie mam przeprowadzic. bylo tez kilka innych danych o ktore musielismy ja zapytac. odwiedzac nie wolno, ale winda, bo tam straznicy sa i chca przepustek. Jeednak zaraz z Kirillem rozkminilismy ze sa schody obok i tam nikt nie pilnuje. Tez mi ochrona, oczywiscie wbilismy sie na ten oiom, zgarnelismy potrzebne informacje, zapytalismy co i jak, i poszlismy na te wyscigi:) ale to bylo normalnie…. super! przygotowani bylismy na bilet za 200 rupii. przy wejsciu chceili tylko 10, hmmm… cos tu nie gra, zaraz sie okazalo co – bylismy w sektorze dla plebsu. wiec moja mala czarna i sukienka lishy nie za bardzo sie komponowala. ale co tam, poszlismy ogladac te wyscigi. Liesha sie zna, wiec kupila ksiazeczke, tam byly wszystkie gonitwy opisane i konie. Zanim na tor wyszlismy trafilismy w takie miejsce gdzie sa obstawiane zaklady. Troche jak nowojorska gielda:))) zrestza, mam film, pozniej zamieszcze! Potem obejrzelismy gonitwe z tlumem, ludzi tyle, wrzask, nooo trzeba zobaczyc i poczuc ta atmosfere. na torze tylko faceci, tak sie glupio czulam w tej sukience… ale potem obczailismy za krzakiem, ze jest tez sektor dla vipow:) po gonitwie poszlismy na zwiady… no jest brama, nooo ludzie wchodza i wychodza, maja jakies plakietki… zaraz zaraz, kto tam pilnuje, nikt? to idziemy! weszlismy na pewniaka, nikt nas nie zatrzymywal, ja sie 2 razy nie ogladalam, bo jeszcze ktos by mnie wrocil:) ale w kazdym razie bylismy juz po tej lepszej stronie:) trawa jakas taka gestrza, ludzie jacys czysci, nawet powietrze lepsze:) nie, no przynajmniej z ta sukienka nie rzucalam sie tak w oczy. Tacy bylismy szczesliwi ze postanowilismy obstawic konie. w tej czesci mozna bylo je obejrzec przed gonitwa, wiec wybieralismy na zasadzie (przynajmniej ja) ktory mi sie podobal:) Postawilam 20 rupii – przegralam, potem 20 rupii, wygralam, potem 50 rupii, troche wygralam troche przegralam – bo 3 zaklady byly. wg moich obliczen wygralam az 500 rupii, wiec taka zadowolona do kazy ide, i mysle ile to ja za to nie zjem (bo glodna bylam). kolejka dluga, a w kasie dali mi tylko 50:( no coz, jednak nie znam sie jeszcze tak dobrze na gonitwach, i mialam zawyrzone przeliczniki. Ale ile bylo przy tym zabawy, i emocjii, w koncu jestem tylko 40 rupii do tylu – to jakis dolar. Bylo w sumie 9 gonitw, my przyszlismy chyba na 3. Probowalismy roznych miesc widokowych, najbardziej podobalo mi sie na gorze, bo widok na caly tor byl. Hmmm, pojdziemy tam jeszcze na pewno. Acha, ludzie tam nam ciagle zdjecia robili:) a my im, wiec bylismy kwita:P Potem poszlismy na kolacje i jadlam chyba najlepszego chicken tandoori ever! I tanio jak barszcz. Jedzenie hinduskie coraz bardziej mi smakuje, wlasiwie to BARDZO mi smakuje. Moge jesc ostre, np wczoraj zjadlam pierwszego egg rolla z sosem chili! podoba mi sie sam system jedzenia bo wszystko mozna jesc rekami:) tylko ze hindusi nigdy sie tak nie ubrudza jak ja:( w ramach wyjasnien – nie jem z podlogi! bo takie przypuszczenia sie pojawily tez. chociaz czasem to nie ma roznicy gdzie sie je – w tej restauracji chodzily nam po stole takie czarne robale. wygladaly dziwnie znajomo:P

FOTO: z Liesha, jeszcze po tej gorszej stronie

FOTO: obstawiamy zaklady! 20 rupii na 8 win, 20 na 3 place!

FOTO: po lepszej stronie na torze wyscigowym

FOTO:moj pierwszy zaklad, za 20

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *