Przejdź do treści
Home » Blog hidden » zimnoooooo

zimnoooooo

Ale jest zimno. My tez mamy atak zimy. Moze nie jest minus pietnascie za oknem, ale temperatura w mieszkaniu pewnie okolo 10. wieje troche przez ta dziure. Wiec nie dosc, ze wszyscy mieli choroby indyjskie, to teraz jeszcze najzwyczajniej w swiecie pociagaja nosem. Ostatnio, wszyscy jak much padaja, wczoraj zamiast zwiedzac, caly dzien spedzilam w lozku. Spie w rekawiczkach, i zastanawiam sie nad zakupem drugiego koca. w sobote 3 dziewczyny pojechaly na wycieczke do Darjeeling – okolice Himalajow. Tam to dopiero bedzie zimno. One wyjechaly, to w mieszkaniu zostalo nas tylko 6 – ja i 5 facetow. zrobilismy generalne porzadki:) jednak juz wieczorem przyjechalo 4 nowych praktykantow i 2 stare, ktore 2 tygodnie byly w podrozy. Oczywiscie nie ma gdzie ich polozyc, ale co sie tam aiesec bedzie przejmowal… Dzis rano okazalo sie ze 4 nwych to dziewczyny z Chin. Raju, mamy juz 6 chinzykow. Teraz to juz musza nas nauczyc kung fu! Wczoraj robilismy zaklady ze przynajmniej jedna na te 4 wyjedzie… a noc byla nieprzecietnie zimna wiec moze nawet 2. zwlaszcza ze w mieszkaniu na dole znowu nie ma wody. w sobote bylam na zakupach. wyszlam kupic spodnie alladyna, i kupilam wszystko inne tylko nie to co chcialam. wydalam duzo kasy, ale ostatnio malo jadlam, to sie wyroznalo. powinnam kupic jakies cieplejsze ciuchy, ale caly czas mam nadzieje ze zimniej juz nie bedzie. pogoda jednak ciagle zaskakuje. na zakupy wybralam sie z Edim z pekinu. nie mogl sie nadziwic ze wyszlam po jedna rzecz a kupuje 150 innych. ech… faceci nigdy nas nie zrozumieja… zwlaszcza na straganie z bransoletkami. potem usiedlismy chwile i pogadalismy o naszych krajach. hmmm, cizko maja w Chinach – mozgi wyprane, jak w rosji. Np chinczycy wierza, ze rzad chinski w zamieszkach w tybcie dzialal w obronie chinczykow, wierza, ze dalajlama to tylko narzedzie w rekach usa, a o masakrze na placu tjan Men nawet nie slyszeli. Podobnie tyczy sie historii 2 wojny swiatowej. Np cos tam wiedza o obozach koncentracyjnych ktore utworzyli niemcy, ale o ruskich to nie wiedza. Ruscy sa u nich czysci… hmmm… Potem mielismy pozegnalana kolacje dla Lishy i Michalei. Jedni przyjezdzaja drudzy wyjezdzaja… Dobrze ze wiecej chlopakow teraz jest. Do tego sa bardzo troskliwi, moze dlatego ze jestem (bylam) jedyna dziewczyna. wczoraj odwiezli mnie do domu taksowka jak sie zle poczulam, potem tylko sie pytali, czego mi nie przyniesc, wody, jedzenia. w tej wspolnej niedoli wspieramy sie wszyscy. wczoraj debatowalismy przed przyjazdem nowych, co tu zrobic, zeby zaraz nie wyjechali…. no coz nic nie wygra z zimnym prysznicem (ktos wzial moja grzalke bez pytania i spalil – wrrrr)

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *