Przejdź do treści
Home » Blog hidden » pracowity dzien

pracowity dzien

19/02/2010
Dzisiaj mialam kolejny pracowity, ale jednakze niezmiernie pouczajacy dzien. Mianowicie gdy jak co dzien ciezko mi by³o wysun¹æ chocia¿ jedna ze swojej pary stopek poza rewir wyznaczony przez zdaje siê seledynowe przeœcierade³ko, to ju¿ po trzecim budziku stalam niemal bez pomocy na nogach ?. Nastepnie zupe³nie bezzw³ocznie udalam siê do metra by ju¿ w niecale pol godziny zawitac do swojego biznesowego biura. Po wypiciu porannej kawy ze starbucksa, zapoznaniu siê z branzowa biznesowa prasa, podpisaniu sterty dokumentow, podparciu sciany nosnej hotelu krzeslem ¿eby siê nie rozlecial spotkalam siê z Parvati. Po przeprowadzonej burzliwej konwersacji podjê³yœmy jednoglosna decyzje ze dzis musimy popracowac u niej w mieszkaniu z uwagi na konieczna wysoka wydajnoœæ naszych bran¿owych spotkan…
Tak… dziekuje Bartek za wstep. Tak narzekam ostatnio na brak czasu, to postanowil mi pomoc:) Rzeczywiscie mialam dzis jeden z TYCH ciezkich dni w pracy. Rano nawet wiadomoœci nie zdazy³am obejrzec i ju¿ musia³yœmy jechac. Spotkalysmy siê z dwoma klientam, wrêczy³yœmy im obrazki i ju¿ pora obiadu. Parvathi zaprosila mnie do siebie:) znowu mialam domowy obiadek. Dostalam tym razem ziemniaka posiekanego w kostke na talerzu, ugotowana marchewke, fasolke (:P) i kalafior. Na talerzyku by³o maslo i sol. Potem dostalam ryz i ju¿ mog³am jesc swoje ulubione ziemniaki z ryzem. Bo przeciez my tak w Polsce lubimy:) potem dostalam jeszcze troche kozy. Po jedzeniu myœla³am ze pojdziemy do pracy, ale Parvathi stwierdzila ze musimy odpocz¹æ. Okej, ja tam do pracy to ostatnia jestem:P zaleglysmy na jej olbrzymim lozku przed gigantyczna plazma. Pokazala mi jak siê obsluguje to cos i poszla spac… a ja sobie filmy jakies ogl¹da³am… troche siê dziwnie czulam w tym lozku. Smieszne zwyczaje… Po ciezkim dniu nawet nie mialam sily zjesc kolacji. Spotkalismy siê z takimi Polakami którzy od Pol roku podró¿uj¹ po Indiach. Teraz zatrzymali siê na troche w Kalkucie i sa wolontariuszami u matki Teresy. Jedlismy conieco i Marcelowi ktos zaproponowal role w hinduskim filmie;) ma jezdzic na koniu… Bartek nie chcia³ siê zgodzic… nie bêdzie slawny;(

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *