Przejdź do treści
Home » Blog hidden » wojna

wojna

Znowu wojna z aieseckiem. Glupota tych ludzi mnie zadziwia. Banda idiotow. co sie w sumie wpisuje w ogolny obraz hindusow (no dobra, wiekszosci, niektorzy sa nawet kumaci). Dzis robin porazila mnie wiadomoscia ze prezydent Aiesec zadzwonil dzis do szefa w pracy Michaelle (Kolumbia)ze ona nie placi czynszu i zeby jej z pensji pobral. Wow, no to przegial. zebym ja go w swoje rece dostac mogla. otoz aiesec ma nas w nosie od kiedy tu przyjechalam. przez ostatnie 2 miesiace nie przychodzili do nas, baa – nawet nie odbierali telefonow. o lodowce dawno przestalismy marzyc, jak i o innych podstawowych rzeczach. Mieszkanie posrzatane – da sie zyc. w sobote przyszedl do nas wlasciciel mieszkania i chcial kasy. to mu robin powiedziala, ze za nic nie zaplacimy, i zeby mial pretensje to aiesecu, bo to aiesec ma mu zaplacic, a my odpowiadamy przed nimi, a skoro oni tak z nami postepuja, to nie mamy o czym gadac. rozumiem ze ten wlasciciel jest w glupiej sytuacji, ale tylko dl;atego ze mu wspolczuje nie dam mu moich pieniedzy. wiec wtedy tylko powiedzial ze z dolu musza sie przeniesc na gore i tyle go widzielismy. z aiesecu tez nikogo, nawet pol telefonu – NIC. tylko dzis ta informacja jak bomba. i to ma byc powazna organizacja?? juz ja im reklame zrobie…
znalazlam dzis robala w zupie. i to w ostatnim momencie przed wlozeniem lyzki do buzi. ale tu bylo latwo, bo zupa byla czysta. wolalam sie nie przygladac co jest w moim ryzu i sosie. grrr. ja to chyba cale zoo ze soba przywioze, a juz na pewno wyczerpalam limit robakow jaki mozna zjesc w ciagu calego zycia. grrrr…

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *