Przejdź do treści
Home » Blog hidden » Superwulkan Yellowstone

Superwulkan Yellowstone

29.08.2014 piątek
Udało się! Namiot nie odleciał i przetrwał burzę. Wbrew pozorom było bardzo fajnie i chętnie powtórzymy nocleg na kempingu. Rano obudziły nas wołania kojotów, z namiotu mieliśmy piękne widoki na góry a po obozowisku przechadzały się jelenie. Sama natura! Jesteśmy bardzo gościnni, ale dobrze ze jednak żaden niedźwiedź nas nie odwiedził.

Dzisiejszy dzień upłynął nam pod znakiem pewnej przypadłości, którą się ma po wypiciu nalewki od Kamila. Z tym ze tym razem było jeszcze gorzej i nie wiemy po czym. Zatem obczailismy nie tylko liczne lokalne atrakcje ale także sprawdziliśmy ich zaplecze sanitarne. Trzeba przyznać, że Amerykanie są bardzo dobrze przygotowani w tej kwestii – toalety wszędzie są darmowe, przestronne i nie ma kolejek nawet w najbardziej obleganych atrakcjach. Troche przeszkadzają szpary w drzwiach, ale w takich chwilach najważniejsze, że jest podział na toalety damskie i meskie:)
Dzisiejszy dzień trwał chyba tydzień. Widzielismy tyle rzeczy, że aż trudno uwierzyć że to w jeden dzień. Zacznę od tego ze Yellowstone jest niezwykły z wielu powodów: po pierwsze to natura – zarówno piękne krajobrazy jak i dzikie zwierzęta na wyciągnięcie ręki, a po drugi i chyba najważniejsze ze jest to teren w większości położony w kraterze superwulkanu, który wybuchł jakieś 600 tys lat temu i zostawił dziurę o wymiarach ok 50km x 70km. Ten wulkan jest cały czas aktywny o czym świadczą liczne zjawiska geotermalne. Gejzery, gorące źródła, parujące strumienie, wszystko w oparach siarki (czy jak kto woli zapachu zgniłego jajka). Ciągle się gotuje, bulgocze, paruje. Z daleka wygląda jakby się dymiło lub paliło, z bliska to taki księżycowy krajobraz. Brak słów by to opisać, żadne zdjęcia tez nie oddadzą: tego jak tam było, tych odgłosów które wydają gejzery, tych zapachów, tej pary gorącej która nas oblepiała, tych kolorów, ech…  Najlepsze ze ten krajobraz cały czas się zmienia, jedne źródła wysychają lub tworzą się inne, zmieniają barwe lub konsystencję, rozmiar. To niesamowite. Bartuś mówi ze kiedyś może wybuchnąć, i wtedy cała ziemia pokryje się pyłem i nie będzie widać słońca. Podobno może to być niedługo bo taki jest cykl tego wulkanu… Pożyjemy zobaczymy.
Mammoth Hot Spring
gejzery w Norris Geyser Basin

Wulkan wpływa na gejzery ale też na kolory w parku. Dzieki gorącej wodzie która rozpuszcza skały i uwalnia minerały w Yellowstone widać wszystkie kolory tęczy na skałach – żółte (to od siarki), czerwone (od zelaza), pomarańczowe, zielone niebieskie i wiele innych. Najpiękniejsza gra kolorów była w Wielkim Kanionie yellowstone.  To tam rzeka Yellowstone jest najbardziej niesamowita. Na jej brzegach po obu stronach w kanionie były parujące wentylki. Wyglądało jakby rzeka się kopciła:)

 Widok na rzekę Yellowstone z okolicy Tower
Tower Fall

 Upper Fall na rzece Yellowstone (33 m)
 Wielki Kanion Rzeki Yellowstone
 Lower Fall (93 m)
 widok na Kanion z Nizszym Wodospadem

 aaaale dymu

najwiekszy z gejzerów Steamboat (tak wygląda gdy jest nieaktywny)


Zwiedzalismy dokładnie, może nawet za bardzo. Zachwycaliśmy się każdym kamieniem i brakło nam czasu. Widzielismy wielkie gorące źródła Mamoth Hot Springs, potem wodospad Tower i rzekę Yellowstone z Wielkim Kanionem jaki wydrążyła oraz 2 wielkimi wodospadami, dalej pojechaliśmy w okolice Norris Gayser Basin gdzie są najcieplejsze gejzery (oraz największy gejzer Steamboat który wybucha nieregularnie np. co kilka miesięcy lub kilkadziesiąt lat) i zakończyliśmy wizytą w Old Faithfull (to najsławniejszy gejzer  który wybucha dosyć regularnie i gromadzi tłumy turystów). Nie zdążyliśmy na wybuch, bo spieszyliśmy się na nocleg. Dziś nocowaliśmy w Lake Hotel z Pawłem i Natalią. Dotarlismy dopiero po 10 do hotelu, z małymi problemami bo nie moglismy się z Ziebeczkami skontaktować (w parku nie ma zasięgu, swoją drogą to super sprawa aby wyłączyć się od świata). Zamiast pójść spac po tak wyczerpującym dniu (wstaliśmy wcześnie, cały dzień chorowaliśmy, nic nie jedliśmy i zrobiliśmy kilometry piechotą w wielkim słoncu) nie mogliśmy się nagadać i każdy był ciekawy przygód 2giej strony. W końcu rozsądek zwyciężył i poszliśmy spać, chociaż chyba nikt nie chciał.

Natalia nas trochę zmartwiła, bo podobno prognozy pogody na kolejny dzień są nieciekawe – burze i zimno. No tego się nie spodziewaliśmy… Może jednak się nie sprawdzi?

Myślę, więc jestem:)

Tu trochę informacji o samym parku które znalazłam:
Park Narodowy Yellowstone – nazwa pochodzi od żółtej barwy skał w jednym z głównych kanionów, przeważająca jego część leży na terytorium stanu Wyoming, resztę zajmuje część stanów Montana i Idaho. Park skupia się wokół wyniesionego na około 2290 m n.p.m. płaskowyżu, z geologicznego punktu widzenia zwanego kalderą, czyli nieckowatą pozostałością po wygasłym wulkanie w Górach Skalistych – pod którym na głębokości 8 km znajduje się ogromna komora magmowa o długości 70 km i szerokości szer. 30 km. Przed ponad 2 mln lat temu – 1,3 mln lat i 640 tysięcy lat dochodziło w tym miejscu do eksplozji superwulkanu co powodowało ogromne i rozległe zniszczenia. Park Narodowy przecina głęboki wąwóz rzeki YellowstoneAtrakcjami tego rejonu są klify zbudowane z czarnego obsydianu, tysiące gejzerów i gorących źródeł oraz wulkany błotne, fumarole i wodospady. Na tym obszarze skupia się ponad połowa wszystkich czynnych na Ziemi gejzerów – najbardziej znany z gejzerów Old Faithful – od dnia odkrycia w 1870 roku – nie zmienił swych przyzwyczajeń: co godzinę wysyła w powietrze, rosnący do 50 m słup wody, który następnie opada po 20 sek., kończąc się kłębami pary. Oprócz wspomnianego gejzeru w parku jest ponad 10 tysięcy innych źródeł termalnych. Yellowstone to pierwszy i najstarszy park narodowy na świecie – ustanowiony przez Amerykański Kongres w 1872 roku. Opodjęciu tak dalekwzrocznej decyzji przesądziło zdumiewające nagromadzenie gejzerów i gorących źródeł. Przez długie lata ludzie opowiadali o tych zjawiskach hdrotermalnych jak o czarach… W 1978 roku Park Yellowstone wpisano na listę światowego dziedzictwa kultury i przyrody UNESCO. Pod względem ilości dziekich zwierząt Yellowstone deklasuje pozostałe Parki Narodowe. Ponad 3,5 tysiąca bizonów, łosie, jeleie wirginijskie – 20 tysięcy, niedźwiedzie brunatne grizzly, pumy, wilki szare, rosomaki, kojoty, rysie kanadyjskie, lisy rude, rysie rude, wydry, bobry kanadyjskie, baribale, skunksy, bielikiamerykańskie, orły przednie, kruki, sroki, rybołowy, pstrągi, łabędzie trąbiące, żurawie kanadyjskie, pelikany dzioborogie, owce kanadyjske, antylopy widłorogie, mulaki, myszy

2 komentarze do “Superwulkan Yellowstone”

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *