Przejdź do treści
Home » Blog hidden » CZEGO NIE WIEDZIAŁAM O UNIVERSAL STUDIOS FLoryda

CZEGO NIE WIEDZIAŁAM O UNIVERSAL STUDIOS FLoryda

Universal Studios to świat Harrego Pottera, to Hogwart, Butterbear, peron 9 i 3/4 i kolejka u Hagrida:)

Po 5 dniach w Universal Studios na Florydzie jestem bogatsza o doświadczenia. Chętnie się nimi podzielę, bo może to ułatwić przygotowania osobom, które planują taką wizytę. Albo mi się przyda następnym razem, kiedy będę szykować kolejną wyprawę. W każdym razie, słów kilka o tym, jak się ogarnąć w tej dżungli i nie stracić wszystkich zielonych dolarów:)

Po pierwsze trzeba być świadomym, że Universal Studios na Florydzie składa się z 3 parków i 4ty w drodze. 2 parki położone są obok siebie i stanowią jakby całość, chociaż są osobno (Universal Studios i Universal’s Island of Adventure). 3ci położony nieco dalej – Universal’s Volcano Bay, jest parkiem wodnym. Generalnie, teren jest O-G-R-O-M-N-Y. Do każdego parku potrzebny jest też osobny bilet wstępu, chociaż są też dostępne bilety w pakietach. Warto sprawdzić roczne bilety wstępu, jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt. O samym parku i biletach pisałam poprzednio tutaj
Mapa ogólna 3 parków w kompleksie Universal Studios Orlando na Florydzie. My byliśmy tylko w 2ch.
Teren jest ogromny! Tu widok na 1/ 4 parku Island of Adventure. Trzeba się przygotować na chodzenie!
W jednej chwili można  przenieść się do LA i Hollywood. Scenografia jest bardzo przekonująca:)
Pokonując kolejne kilometry można się natknąć na wiele ciekawych rzeczy. Np Blues Brothers w samochodzie.
Kilka rzeczy w parku było dla mnie odkryciem. Niektóre fakty bardziej inne mniej oczywiste, ale o wszystkich chciałabym pamiętać następnym razem.

  • Realne plany zakładają odwiedzenie 1 parku w 1 dzień. Zawsze myślę, że dam radę więcej. Ale nie dam! Poddaje się. Potrafię zobaczyć dużo w 1 dzień, ale nie aż tyle <wow>
  • Universal Studios jest producentem serii filmów o Harrym Potterze, więc nic dziwnego, że jest to jedna z ich głównych atrakcji w parku. Niestety, świat Harrego położony jest w 2ch parkach, a to oznacza, że są potrzebne 2 bilety wstępu. Niestety! Można kupić bilet kombo na 2 parki.  Polecam 2 dni, chociaż można wyrobić się tylko w 1 dzień, pod warunkiem, że  zostaniecie w obrębie Hogwartu i Ulicy Pokątnej. Na więcej nie będzie dużo czasu.
Po pierwsze trzeba zobaczyć zamek Hogwart.
I położony nieopodal Hogsmead
Zjeść w 3 Broomstick i napić się Butterbear lub innych dziwnych mikstur
Wybrać różdżkę!
Odwiedzić ulicę Pokątną w Londynie
Oraz bank Gringotta
I zobaczyć gdzie się podział smok! Czasu jest bardzo mało!
  • Woda w parku jest darmowa, trzeba tylko wiedzieć jak z niej skorzystać. Można płacić za każdą butelkę 5 dolarów, ale można też nie:) zwłaszcza, że mała butelka starcza na chwilę w tych 30to stopniowych upałach Florydy. Nie wspominając o wilgotności 98%. Woda to podstawa! Warto zabrać ze soba butelkę lub pojemnik i napełnić go na miejscu. W całym parku rozstawione są automaty z napojami (płatne), ale woda w tych automatach jest niepłatna:) lód tez;)
  • Warto zaopatrzyć się w krem z filtrem i czapkę od słońca. Byliśmy w lutymi i we wrześniu i za każdym razem słońce paliło wszystko. Można też kupić na miejscu po oszałamiającej cenie:) 
  • Do parku można zabrać ze sobą dużo rzeczy i zostawić w zamykanej szafce za 15$ za dzień. Można do niej wracać i wyjmować co potrzeba przez cały dzień. Szafka jest mała i wystarcza na średniej wielkości plecak. Ale przekąski, woda czy ciuchy na zmianę się zmieszczą. Większe rzeczy można zostawić przy wejściu, w biurze rzeczy znalezionych. Jest tam ukryta przechowalnia dużego bagażu:) To opcja niepłatna, ale różnica jest jednak taka, że do tego bagażu nie można „zaglądać”. Jak odbierasz to odbierasz, i już.
  • Uwaga! Na Florydzie leje! Tak, jest ciepło, i duszno, i cały rok jest pogoda. Ale we wrześniu leje. Też się zdziwiłam:) Przez 3 dni naszego pobytu w wrześniu padało jak w zegarku – każdego dnia od 15 do końca dnia z przerwami. A jak leje – to leje. Jakby ktoś lał wodę wiadrami. W jedną chwilę można przemoknąć do majtek. Dlatego warto zabrać ze sobą pelerynę od deszczu. Nawet jak jest bezchmurne niebo. I 30 stopni. Parasol nie pomoże:) Na miejscu można oczywiście kupić peleryny, ale są skandalicznie drogie – 12 dolarów za kawełek ceraty. Dlatego warto zadbać o ten szczegół wcześniej. To jest DOBRA rada! Można też pomysleć o butach na zmianę jeśli przemokną (cóż, klapki na cały dzień też nie będą dobrym rozwiązaniem, bo dziennie chodziliśmy ok 20 km) lub grzałkach do butów. No bo coś trzeba zrobić z tymi mokrymi butami na następny dzień… My suszyliśmy zwykłą suszarką i 2 pary z całkowicie przemoczonych doprowadziliśmy do użytku, ale… W sumie nie ma ale, zamiast grzałek można brać suszarkę do włosów.
Wygląda jakby miało padać
zdecydowanie już pada
A teraz to już leje i jest nam wszystko jedno:)
W nagrodę za przemoczone buty zjemy tą górę pianek, śmietany, lodów i posypek. I jeszcze z ciastkiem na górze. 
  • Czas to pieniądz, a w parku stoi się w kolejce dosłownie za wszystkim. Do atrakcji, po kawę, do łazienki, po wodę, do wejścia, do wyjścia. Trzeba się na to przygotować i być trochę sprytnym. Bilety można kupić online, a do tego warto ściągnąć apke Universal. Umożliwia ona rezerwowanie miejsc w wirtualnych kolejkach, pokazuje aktualny czas oczekiwania do każdej atrakcji oraz umożliwia zamawianie posiłków online z opcją odbioru. Bardzo wygodne. 
dużo ludzi = dużo kolejek do wszystkiego
Trzeba siedzieć w kolejce, żeby wysiąść <wow>
Kolejka do kolejki:) 
  • Jeśli ktoś ma więcej czasu i myśli o hotelu, to warto rozważyć opcję poza terenem parku. Są średnio 3 razy tańsze niż te na terenie Universal Studios a odleglosc do obu parkow podobna. Dodatkowo wszystkie hotele połączone są busikami i w efekcie nie ma wielkiej różnicy. Poza ceną. My byliśmy w DoubleTree by Hilton Hotel at the Entrance to Universal Orlando. To jest oryginalna nazwa, ja jej nie wymyśliłam:) Tak, żeby łatwiej się było zorientować.
Starczy tych porad. teraz trzeba ruszać do Orlando. See you there!
I jeszcze bonusik! Można znaleźć występ Blues Brothers na ulicach Chicago. Tak Chicago w Orlando
albo występ perkusistów robotników w San Francisco. To był show:)

JESTEŚ TAM? TO PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *