Przejdź do treści

Podróże w planie

Kiedy przylatywaliśmy do USA w październiku 2019 nie wiedzieliśmy za bardzo, gdzie będziemy mieszkać i co tu właściwie będziemy robić. Za to było dla nas pewne, że będziemy podróżować i eksplorować Stany wszystkimi zmysłami. Mglisty plan zakładał, że zwiedzimy wszystko co się da i odwiedzimy jeszcze miejsca z wycieczki w 2014. Najważniejsze to mieć dobry plan:) Bo przecież mamy duuużo czasu, znacznie więcej niż 2 wycieczkowe tygodnie, więc się da! No i podobno to Chicago takie słabe miało być, więc co będziemy w mieście siedzieć…

Potem przyszedł wirus i plan legł w gruzach:(

Na szczęście Chicago okazało się cudownym zaskoczeniem. Dzięki kwarantannie mamy czas na odkrywanie najbliższej okolicy. Ciągle jesteśmy zakochani w Chicago i właśnie doświadczamy uroków ciepłych dni i wakacyjnych nastrojów w mieście. Nawet w czasach pandemii jest to bardzo atrakcyjne:) Plaże, bryza, słońce. Tylko kapelusza nie mam gdzie kupić:) Cóż, może jak na razie nie jesteśmy największymi eksploratorami amerykańskiej ziemi, ale wszystko przed nami. Rzutem na taśmę odwiedziliśmy Florydę, więc nie jest to oszałamiający wynik, ale na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że… i tak wszystko było ostatnio zamknięte.
 
Przyszedł czas na weryfikację planów eksploracji Ameryki. Czas szybko leci, i jeśli chcemy „wszystko” zwiedzić trzeba zmienić taktykę. Bo dobre planowanie podstawą sukcesu! Jak już kiedyś pisałam marzenie się nie spełniają, tylko je się spełnia. Więc nazwaliśmy te nasze marzenia i wszystkie rzeczy, które w Stanach chcemy zrobić. I teraz będziemy je robić…To do dzieła:) Nie wracamy póki ich nie zrealizujemy…

Podróżnicza lista marzeń

Stany Zjednoczone

Europa

Azja

POMÓŻ MI REALIZOWAĆ MARZENIA

Jeśli lubisz to co widzisz i podoba Ci się to co czytasz – daj znac! Zostaw komentarz, napisz do mnie, polub na FB lub IG, albo udostępnij posty swoim znajomym. Daj znać, że tam jesteś bo to daję jeszcze więcej motywacji aby relacjonować kolejne podroże. Wspieraj duchowo lub… kawowo. Możesz kupić mi kawę (lub nawet wieloryba), przy której napiszę kolejną relację. Wystarczy kliknąć ponizej.